Odwiedź nasz blog i odkryj świat rajstop! Znajdziesz tutaj porady, inspiracje, recenzje oraz najnowsze trendy związane z rajstopami, pończochami i innymi akcesoriami. Pomogą Ci one dokonać najlepszego wyboru, aby poczuć się wyjątkowo i komfortowo każdego dnia.
Witajcie, dziś kolejny test. Tym razem testowałam Gatte Lorette. Z pozoru wyglądają na zwykle, czarne rajstopy. Zamawiając je byłam dość sceptycznie do nich nastawiona…jednak miło się zaskoczyłam.
Rajstopy nie posiadają klinu ani zgrubień na palcach, ale są dość grube i fajnie chronią przed chłodem. Są wytrzymałe – dziś ich naprawdę nie oszczędzałam i nic się z nimi nie zadziało! Więc to jest duży plus. Wzorek z pozoru niby nic, jednak dość fajnie prezentuje się na nodze…tak dość elegancko 🙂
wzór jest tylko z przodu nóg, zaś z tyłu są gładkie (to akurat było moje niedopatrzenie- ale za to ciekawie się prezentowały).
Rajtuzy bardzo miłe w dotyku. Z racji tego, że ostatnio testowałam rajtuzy w rozmiarze 4- L, chciałam spróbować 3- M. Dlaczego? chciałam sprawdzić ich rozciągliwość i rozmiarowke- śmiało mogę powiedzieć, że jest uczciwa i te 3-M trochę opadały, co sprawiało dyskomfort w czasie ich noszenia.
Kolejna propozycja rajstop, jakie moim zdaniem można ubrać we Wszystkich świętych jest Mona Angela 07.
Dobierając te rajstopy sugerowałam się ich kolorem (czerń jest fajna, ale ile można) z jakimś elementem zdobienia (stosownie do okazji, ale też szukałam czegoś wyróżniającego się). Rajstopy jak poprzednie- bardzo miłe w dotyku. Wbrew pozorom wydawały się być też grubsze. Brak klinu, co dla mnie prywatnie jest dodatkowym atutem. Nie posiadają także pogrubionych palców. Same rajstopy wizualnie są REWELACYJNE!
Po całym dniu użytkowania nic się z nimi nie stało (przy dwójce małych dzieci uważam to za wyczyn). Śmiało mogę powiedzieć, że są trwalsze niż poprzednie rajstopy, które są z tej samej firmy. Najbardziej w Angeli urzekł mnie wzór…skromny, niby nic wyszukanego, ale dodajacy uroku. Jest pewnym dopełnieniem stroju, kropka nad i.
Reasumując, jestem oczarowana tymi rajstopami i to nie tylko przez walory wizualne, ale także z punktu praktycznego. Przede wszystkim dobrze się trzymają na ciele, nic nie opada, są przyjemne w dotyku, same nogi wyglądają w nich ładnie, no i cena- za taką jakość, cena jest naprawdę niska. Na pewno będę do nich często wracać, bo warto
Dziś miałam okazję przetestować nowe rajstopy MONA Cursor 60 DEN . Rozmiar 4-L jest można powiedzieć uczciwy- nic mi nie spadało, też nie miałam ich jakoś bardzo naciagnietych- wręcz idealnie leżały.
W dotyku bardzo miłe i przyjemne. Wzięłam je ze względu na nietypowy wyglad- niby czarne, ale z delikatnym motywem…no właśnie, tu może ją zawiniłam, ale byłam pewna, że na zdjęciu jest dmuchawiec (dlatego spodobały mi się). Jednak po założeniu okazało się, że są to diamenciki…akurat ten motyw nie za specjalnie do mnie przemawia. Rajstopy nie posiadają klinu- co dla mnie jest plusem ani nie mają pogrubionych palców.
Co do grubości rajstop, moim zdaniem mimo, że są to 60tki, są dość cienkie, co widać na zdjęciach (w porównaniu do poprzedniej recenzji 40 DEN Gatty Rozalii miałam wrażenie, że były grubsze).
Pewnie każda kobieta pamięta jeszcze czas, kiedy na świecie nie było dziecka/ dzieci. Szpilki, piękne sukienki, jasne koszule…to gościło przeważnie w Naszych szafach. Także rajstopy te gładkie czy te wzorzyste, różnokolorowe. Na pikantniejsze wieczory zmysłowe ponczochy, które umylilaly widoki partnerom. Jednak każda pewnie przyzna, że z chwilą nadejścia pociechy czy też pociech zmieniamy się nie tylko my wizualnie czy trochę też charakterem, ale Nasza garderoba ulega dziwnym modyfikacjom. Nagle włączamy ” tryb matka” i te wszystkie cudne sukieneczki, szpileczki zamieniamy na dresy i trampki a zmysłowe ponczochy czy zwykłe rajstopy na….skarpetki. OK, nie twierdzę, że jest to coś złego, bo sama lubię wygodnie się ubrać i być gotowa do zabaw czy fikołków, ale czy w tym wszystkim nie zapominamy o sobie? Jestem KOBIETĄ, ty jesteś KOBIETĄ…też mamy prawo, obowiązek czy chęć do ubrania koronkowej bielizny, sukienki, czy rajstop. Jakie zatem wybrać? Osobiście po wypróbowaniu wielu par rajstop, najbardziej w mojej garderobie sprawdziły się te:
są uciskowe…kiedyś wydawało mi się, że takie rajtki nie są wygodne, że można odczuwać dyskomfort. Nic bardziej mylnego! Nogi świetnie odpoczywają
są antyzylakowe!
można stosować profilaktycznie (należy zwrócić uwagę na stopień ucisku)
kolorystycznie…tu spotkałam się z dwoma wariantami: cieliste/ bez oraz czarne. Jednak jest dość sporo wzorów w kolorze czarnym…więc myślę, że każda znajdzie coś dla siebie
raz najważniejsze…moim zdaniem są wytrzymalsze niż „zwykle” rajstopy. Co mam na myśli, mówiąc, że są bardziej wytrzymałe? Jako mama dwójki dzieci codziennie borykam się z ciągnięciem, drapaniem czy drobnymi zaciągnięciami.
Oczywiście nie twierdzę, że takiego typu rajstopy będą z Nami już na zawsze, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zostaną z Nami na dłuższy czas.
Mimo, że wraz z urodzeniem dziecka Nasze życie zmienia się a co za tym zmienia się też w większości przypadków garderoba, należy pamiętać, że jesteśmy PRZEDE WSZYSTKIM KOBIETAMI, które powinny dbać o siebie, dbać o to, w co się ubieramy.
Tak jak pisałam w poprzednim poście troszkę się pochorowałam i przypomniało mi to, że przecież lato już się skończyło. Zapraszam zatem do recenzji grubych, jesiennych rajstop Gatta Rosalia 40 DEN.
Dziś na tapetę biorę rajstopy Gatta Rosalia 40 Den. Dużym plusem rajstop jest to, że klin jest mało widoczny, więc dla miłośniczek „mini” będzie w sam raz.
Rajstopy są gładkie, ładnie odbijają promienie, dzięki czemu mamy efekt takiego błyszczenia się, co dodatkowo robi wrażenie.
Rajstopy nie mają pogrubionego paska na palcach, co może być ich dodatkowych atutem. Jednak czy w okresie jesiennym, kiedy zamieniamy obcasy czy baleriny na botki, ma to jakiejś wielkie znaczenie? Minusem może być to, że mogą szybciej się robić dziurki na wysokości palców.
Rajstopy same w sobie są wygodne. Z racji, że nie posiadają wzoru, mogą pasować do wielu kreacji, tych bardziej formalnych jak i codziennych. Ostatnio miałam okazję nosić rajstopy ze sklepu Biedronka i jeśli miałabym porownac te dwa produkty, to z korzyścią oczywiście dla Gatty.
Mam wrazenie, że Gatta lepiej się naciąga i też są milsze w dotyku. Malym minusem jest to, że nie są jakoś bardzo kryjące, tzn. nie są jakoś bardzo grube, w efekcie czego przy np. siedzeniu, kolana dość wyraźnie widać. Cena rajstop jest adekwatna do jakości.
Pamiętacie może fenomenalny blog kolorowenogi.pl? Też za nim tęsknicie? Pomógł mi wiele razy w zakupie ciekawych rajstop i pończoch, dlatego właśnie wpadłam na pomysł, żeby kontynuować tradycję recenzowania rajstop i pończoch marek takich jak Gatta, Mona czy Fiore.
Bez wątpienia, jest to jeden z najważnieszych dni w życiu. Możesz nie mieć głowy do wyboru rajstop, czy pończoch. Stąd powstała właśnie osobna kategoria: Rajstopy ślubne oraz Pończochy ślubne.
Generalnie polecam pończochy na pasku. Myślę, że to jest jedyny słuszny wybór. Już mówię dlaczego:
Paski dobrze trzymają pończochę, jest raczej małe prawdopodobieństwo, że się zsunie tak jak pończochy samonośne
Rajstopy też mogą się ściągać w tańcu. Są też mniej wygodne i trudniejsze do zdjęcia w razie oczka.
Większość sukien ślubnych jest raczej rozkloszowana, dlatego nie musisz martwić się, że będzie widać paski
Jeśli planujesz od razu noc poślubną to pończochy na pasku i ich urok, to także dodatkowy atut
Ja osobiście sugerowałabym pończochy samonośne z uwagi na swobodę ruchów i przewiewność. W zasadzie niezależnie od pory roku na salach weselnych bywa duszno. Ja takze preferuje obcisle sukienki i pasek od pończoch byłby bardzo widoczny.
Jeśli jednak czujesz, że nie będziesz dużo tańczyć, to rajstopy będą też ok.
Styl i kolor
Wszystko zależy właściwie od tego jaką masz sukienkę. Ja osobiście uważam, że akurat proste, jednokolorowe sukienki. Unikałabym rajstop białych. Tak samo moim zdaniem rajstopy i pończochy wzorzyste nie są dobrym pomysłem. Pamiętajmy, że to impreza weselna. Twoje nogi nie muszą być tutaj gwoździem programu. Z tego samego powodu myślę, że nie powinnymy ubierać sukienki krótszej niż do kolana.
Dodam jeszcze dwie rzeczy, które powinny być w miarę oczywiste. Staramy się unikać białej sukienki. Czarne sukienki, mimo iż widywałam takie na weselach, też nie są wszędzie mile widziane. Są rejony Polski, gdzie to jest faux pas. Czarny ubiera się bowiem na stypę.
Kilka stylówek, które mogłabym polecić z czystym sumieniem:
Po poleceniu sklepu min. 10 osobom, dostaniecie mailowo kod uprawniający do odebrania jednej darmowej pary rajstop GATTA Laura przy kolejnym zamówieniu.
No ale przejdźmy do sedna. Zdecydowałyśmy się już na rajstopy i co dalej?
Zasadniczo mamy trzy drogi. Wybór każdej z nich zależy od naszego nastroju i… odwagi. Możemy pójść w klasykę, czyli ciemne, grubsze rajstopy np. Rajstopy Gatta Rosalia 40 den lub dużo bardziej komfortowe Rajstopy Gatta Relax Medica 40 den. Oczywiście jeśli jesień będzie ciepła, nic nie stoi na przeszkodzie aby ubrać cieńsze rajstopy np. Rajstopy Adrian Kiara 20 den.
Jeśloi chciałabyś aby podobnie jak w przypadku letnich stylizacji, twoje nogi przyciągały więcej uwagi możesz wybrać rajstopy wzorzyste np. Rajstopy Ardian Secession.
Ostatnią propozycją, jest propozycja najbarziej ekstrawagancka, ale także bardzo ciekawa. Skoro jesień bywa taka szarobura i nijaka to dlaczego nie próbować jej rozjaśnić kolorowymi rajstopami?