
To chyba pierwsze rajstopy z Orirose. Bardzo romantyczne, bardzo ładne i delikatne.
Ciężko się zakładało i na początku myślałam, że zamówiłam zły rozmiar… jednak wszystko się zgadza i mimo 4-L są dość małe. Boje się, że dłużej nie wytrzymają, bo trochę trzeba się nagimnastykowac przy ich ubieraniu.
W zasadzie jest to ich jedyna wada bo generalnie są bardzo fajne. Jest to półka mniej-więcej Mony. Czyli chyba mojej ulubionej do tej pory firmy. Następnym razem chyba zamówie rozmiar 5.
Cena? Zauważyłam, że Orirose nie są jakoś wygórowane cenowo więc to jest duży plus. Ogólnie rajstopy oceniam na super, należy jedynie uważać na rozmiarowke.
Może opisze moją historię z rajstopami w osobnym wpisie, ale po latach wyłącznie z Gattą przerzuciłam się prywatnie na Monę, a teraz na Orirose.
Dlaczego Orirose? Ponieważ są to fajne rasjtopy za niską cenę. Szczególnie jest to ważne w przypadku cieńkich rajstop. Dużo kolorów i wzorów. Generalnie jestem oczarowana.




. Moim zdaniem wyglądały rewelacyjnie w takim połączeniu. W praniu czy ogólnie na nogach zachowywały się ok, bez zastrzeżeń. Usterki powstały w kroku…tu zaczęły te dziurki się rozjeżdżać. Oczywiście nie rzuca się to w oczy i pewnie nadal będę je nosić, póki nie zakończą swojego żywotu
. Bardzo polecam, szczególnie takie połączenie z innymi rajstopami i kolorami! 


lub jak kto woli, z jaśniejszym kolorem, wtedy siateczka będzie super widoczna. Na chwilę obecną jak najbardziej polecam! 
. Przetarcia w kroku, pełno dziurek…niestety poległa tutaj górna część 


